• Issuu

Marzec 2010

Łzy Erosa to nie książka do jednorazowej lektury. Trzeba ją czytać fragmentami i wracać, by delektować się wagą refleksji i eseistycznym stylem. A równie uprawnione będzie traktowanie jej jako obdarzonego błyskotliwym komentarzem albumu.

więcej >>

Łzy Erosa - Katarzyna Badowska, Gazeta Wyborcza, dodatek Co Jest Grane, 19.03.2010

Styczeń 2010

Wydawnictwo słowo/obraz terytoria przyzwyczaiło nas do edytorskich wspaniałości, a Noc seksualna pod tym względem na pewno nas nie rozczaruje.

więcej >>        

Noc seksualna - MR, ODRA, 01.2010

Grudzień 2009

Kajsa Ingemarsson to popularna pisarka, aktorka, w przeszłości także dyplomatka. W Szwecji święci triumfy. Chciałabym, żeby jej Żółte cytrynki wyznaczyły standard "książek do czytania" także i u nas.

więcej >>

Żółte cytrynki - Katarzyna Surmiak - Domańska, Gazeta Wyborcza, dodatek Duży Format, 10.12.2009

Listopad 2009

Dla każdego, kto filmem interesuje się na poważnie, „Teoria filmu” Siegfrieda Kracauera to program obowiązkowy. Do podczytywania, szukania podpowiedzi i intelektualnej podniety. Książka po raz pierwszy została opublikowana w 1960 r. Wywarła wielki wpływ na myśl filmoznawczą. Kracauer opracował spójną, klarowną i obejmującą całość filmowych zagadnień tzw. realistyczną teorię filmu. Była to jedna z ostatnich tego typu monografii.

więcej >>        

Teoria filmu - Beata Zatońska, TVP.INFO, 29.11.2009

To klasyczne dzieło, rozległe i erudycyjne, służyć może przede wszystkim za źródło inspiracji. Tych, których odstraszy precyzyjna aparatura pojęciowa, urzeknie błyskotliwość i intuicja, z jaką autor egzemplifikuje swoje tezy.

więcej >>

Teoria filmu - Anita Piotrowska, Tygodnik Powszechny, 08.11.2009

Wrzesień 2009

To, co jest w książce Rutkowskiego najbardziej urocze, to jej perwersyjność; odczytanie czołowego dzieła polskiego pozytywizmu poprzez mitologię, magię sympatyczną, chiromancję, hybrydy zwierzęce, i co tam jeszcze, poprzez Paracelsusa, Giordana Bruno i Jakuba Boehme. Czy Prus by się z taką lekturą zgodził? Trudno wyrokować, ale im dalej brniemy w subtelne rozważania Rutkowskiego (polecam choćby rozważania o tajemniczej postaci Jumarta – nazwisko to pochodzi od rzeczownika, który oznacza krzyżówkę byka z kobyłą, osobliwą hybrydę, nie posiadającą – co ważne – woreczka żółciowego, a zatem odporną na melancholię), tym chętniej dajemy się przekonać. I kiedy Prus pisze, że dla Wokulskiego w Paryżu „zaczęło się życie prawdziwie mistyczne“ skłonni jesteśmy wierzyć, że nie jest to byle retoryczna figura, oznaczająca jakąś tam duchową agitację. Zaś Lalka jest rozpięta nie na teoriach społecznych, a na wielkiej ramie odniesień do historii europejskiej mistyki.

więcej >>             

Wokulski w Paryżu - Jacek Dehnel, ksiazki.wp.pl, 18.09.2009

Kwiecień 2009

Poza literaturą znaczące miejsce w Chwilach oderwanych zajmuje refleksja nad sztukami plastycznymi. Jeleński jest ich wielkim znawcą, a przede wszystkim miłośnikiem, kimś, kto bez sztuki nie wyobraża sobie rozumienia własnego czasu i świata.

więcej >>       
 

Chwile oderwane
-
Jarosław Fazan, Teatr, 04.2009

Marzec 2009

Jest w tej postawie pewien arystokratyzm, ale jest on, jak sądzę, skutkiem usytuowania się tego wybitnego eseisty ponad grą spraw doraźnych, w szczególności gdy chodzi o problematykę artystyczną, która w twórczości Jeleńskiego bez wątpienia zajmuje miejsce uprzywilejowane. I sądzę, że w odbiorze sztuki bliska jest Jeleńskiemu Kantowska definicja określająca ją jako bezinteresowną grę władz umysłowych. Wolny jest też Jeleński od polocentryzmu, choć zarazem - czego dowodem jego skuteczna walka o uznanie wielkości Witolda Gombrowicza - pociąga do wzbogacanie kultury europejskiej polonikami: stąd wysiłki zmierzające do upowszechnienia dorobku pisarskiego Miłosza czy dokonań malarskich Józefa Czapskiego.

więcej >>       
 

Chwile oderwane
-
Leszek Szaruga, Nowe Książki, 03.2009

Styczeń 2009

Noc seksualna, wydana przez gdańskie słowo/obraz terytoria w pięknej szacie graficznej i w równie pięknym (jak zwykle) przekładzie polskiego tłumacza Quignarda, Krzysztofa Rutkowskiego, to książka osobliwa: trochę album z reprodukcjami dzieł sztuki, trochę esej, trochę medytacja, trochę objet d’art, w którym obraz i tekst (biały na lśniących, czarnych kartach) stapiają się w jedno. (...) Przejście przez kolejne teksty i obrazy (przedstawienia bóstw i kopulujących par, dręczonych przez demony świętych i krwawych morderstw, podglądanych piękności i ukrytych w macicy płodów) sprawia, że jesteśmy całkowicie otumanieni: coś ciemnego wygląda z czarnych kart Nocy seksualnej i bierze nas we władanie. Całkowicie.

więcej >>        

Noc seksualna - Jacek Dehnel, Wirtualna Polska - Książki, 30.01.2009

Listopad 2008

Na tom Chwile oderwane składają się eseje, noty, recenzje, wypowiedzi drukowane w „Kulturze” i „Zeszytach Literackich”, od lat 50. po rok śmierci w 1987 r. O literaturze i malarstwie, Miłoszu, Iwaszkiewiczu, Herlingu-Grudzińskim, Czapskim, Lebenteinie. I przede wszystkim o Gombrowiczu. Chwile oderwane to świetna edycja, 600 pięknie wydanych stron, w rzetelnym opracowaniu Piotra Kłoczowskiego. (...) Jeleński traktuje lekturę książek i obrazów nieomal jak modlitwę, czyta w pełnym skupieniu, całkowitym otwarciu na inne, w wysiłku umysłowych i emocjonalnym, który prowadzi do przeżycia wewnętrznego tak silnego, że wydaje się, że rezultatem musi być trafne, w samo sedno trafiające opisanie migotliwości doświadczenia życiowego, odczuwane dzięki zapośredniczeniu sztuki. Choć może sedno to jedn ak złe słowo, bo sugeruje że jest jakiś punkt, jeden, stały, określony i martwy, tymczasem Jeleńskiego określenia uderzają celnością nie w punkt, a jądro znaczeń, gorące, pulsujące, niejednoznaczne, rodzące się cały czas w styku niewiadomych i przeczuwanych. Lektura Jeleńskiego jest niezwykle inspirująca między innymi i dlatego: pokazuje jak wiele można wykrzesać ze sprzeczności w akcie wielokrotnego skupienia, medytacji wręcz nad tekstem, obrazem.

więcej >>       
 

Chwile oderwane
-
Jacek Błach, Dekada Literacka, 11.2008

Październik 2008

Noc seksualna to mały przegląd dzieł sztuki związanych z tematem. Obraz jako rzecz silniejsza, bardziej pierwotna niż słowo, okazuje się mieć nad nim przewagę. Z problemem mierzy się cały zastęp malarzy - od Leonarda da Vinci, przez Hieronima Boscha, Williama Blake'a i Pabla Picassa, po setki mniej znanych, a często także anonimowych twórców.

więcej >>        

Noc seksualna - Patrycja Pustkowiak, DZIENNIK Polska Europa Świat, 24.10.2008

Takich tłumów, jakie stanęły przed paryskimi księgarniami 29 września 2007 roku, nie widziano od dawna. Wieść o premierze obrazoburczego albumu Noc seksualna Pascala Quignarda zmobilizowała zapalonych miłośników malarskiej nagości. Erotyczny wabik zadziałał bez pudła i książka rozeszła się w mig, natychmiast trafiając, obok POPismu Andy'ego Warhola i Historii piękna Umberta Eco, do kanonu albumowych arcydzieł.
Dzisiaj dzieło 60-letniego pisarza i eseisty ukoi także zmysły polskich wielbicieli sztuki, w zmysłowości szukających istoty artyzmu. Ale uprzedzamy, że Noc seksualna to nie tylko radość dla oczu, lecz również intelektu. Oprócz starannie dobranych 193 olśniewających reprodukcji klasyków pędzla i węgla, od czasów najdawniejszych po współczesne, autor pokusił się bowiem o napisanie do nich osobistego komentarza. Ów błyskotliwy tekst laureata Nagrody Goncourtów nie tylko wyjaśnia dobór zamieszczonych obrazów, ale odkrywa ich erotyczny podtekst, który przez całe wieki umykał przed oczami pyszałkowatych krytyków.

więcej >>        

Noc seksualna - Bożydar Brakoniecki, Polska, 22/23.10.2008