• Issuu
Ludzie w mrocznych czasach
Ludzie w mrocznych czasach

Seria: Biblioteka Mnemosyne

ISBN: 978-83-7453-195-5

Rok wydania: 2013

Informacja:

464 strony
format 165×225 mm
oprawa twarda

[Tymczasowo niedostępne]
  • Ludzie w mrocznych czasach
  • Ludzie w mrocznych czasach
  • Ludzie w mrocznych czasach
  • Ludzie w mrocznych czasach
  • Ludzie w mrocznych czasach
  • Ludzie w mrocznych czasach
  • Ludzie w mrocznych czasach
  • Ludzie w mrocznych czasach
  • Ludzie w mrocznych czasach
  • Ludzie w mrocznych czasach

Przedmiotem zainteresowania niniejszego zbioru esejów i artykułów, powstałych na przestrzeni dwunastu lat jako teksty okolicznościowe, są przede wszystkim ludzie – to, jak żyli, jak działali w świecie i jak oddziaływał na nich czas historyczny. Zebrane w tym tomie osoby są uderzająco różne i nietrudno sobie wyobrazić, że gdyby mogły zabrać głos w tej kwestii, oponowałyby przeciwko zgromadzeniu ich, by tak rzec, w jednym pokoju. Nie łączą ich bowiem talenty ani poglądy, zawody ani środowiska; poza jednym wyjątkiem ludzie ci prawie nie wiedzieli nawzajem o swoim istnieniu. Ale choć reprezentowali różne pokolenia, byli sobie współcześni – oczywiście poza Lessingiem, który jednak w eseju wprowadzającym traktowany jest jako współczesny. Łączy ich zatem czas, w którym wypadło im żyć, świat pierwszej połowy XX stulecia – z jego katastrofami politycznymi, klęskami moralnymi oraz zdumiewającym rozwojem nauki i sztuki. Niektórych z nich to stulecie zabiło, na życie i pracę innych zaś wywarło decydujący wpływ, na kilku nie wpłynęło prawie wcale, a już o nikim z tego grona nie można powiedzieć, by został przez nie uwarunkowany. Czytelnicy szukający przedstawicieli epoki, wyrazicieli Zeitgeist, propagatorów Historii (przez duże H) nie znajdą tutaj tego, co ich ciekawi.


[…] To, że nawet w najmroczniejszych czasach mamy prawo oczekiwać światła i że może ono pochodzić nie tyle z teorii i idei, ile raczej z drżących, niepewnych, często słabych płomieni, jakie niektórzy ludzie w swoim życiu i pracy są w stanie wzniecić niezależnie od okoliczności i oświetlać nimi przestrzeń czasu, jaki został im dany na ziemi – to właśnie przekonanie stanowi nieujęte w słowa tło niniejszych portretów. Oczy tak przyzwyczajone do mroku jak nasze z trudem rozpoznają, czy światło danej osoby przypomina wątły płomyk świecy, czy oślepiający blask słońca. Tego rodzaju obiektywna ocena wydaje mi się jednak kwestią drugorzędną, którą spokojnie można pozostawić do rozstrzygnięcia potomnym.

Hannah Arendt


Recenzja Aleksandry Buchaniec-Bartczak na stronie fzp.net.pl 
Recenzja Małgorzaty Szpakowskiej w Przeglądzie Politycznym
Recenzja Huberta Wilka na portalu Histmag.org

Klienci, którzy kupili tę książkę, wybrali również:

Newsletter