• Issuu

Lipiec 2017

Autor „Ujemnego bieguna fotografii”, starając się rzucać nowe światło na to, czym stają się negatywowe odbitki, posługuje się metodami badawczymi charakterystycznymi dla definiowania fotografii pozytywowej. Dużo miejsca poświęca formalnym aspektom negatywów, które stają się dla niego „faksymilami rzeczywistości”. Kanicki opisuje także historyczne procesy, dzięki którym sztuka negatywu stała się coraz bardziej popularna wśród artystów, wykorzystujących je w swojej własnej twórczości. Miało to oczywiście związek z rozpowszechnianiem się fotografii analogowej, a co za tym idzie, samego procesu tworzenia się zdjęć oraz prywatnych eksperymentów z obrazem. 

więcej >>    

Ujemny biegun fotografii – Zuzanna SokołowskaMagazyn „ArtPapier, 07.2017

 

Maj 2017

Terapia powszechnie kojarzy się z czymś bezpiecznym i kojącym, osobistą podróżą, dlatego umieszczenie na okładce Alexa podpiętego do tej przeraźliwej aparatury było z mojej strony nieco ironiczne. Chciałam, żeby wyrażała ona moje podejście do tematu: ostrożne, sceptyczne. Filmoterapia cieszy się ostatnio ogromnym zainteresowaniem, nie tylko akademików – coraz częściej jest wykorzystywana w przestrzeniach psychoedukacyjnych i podczas zwyczajnych spotkań kinowych – ja jednak stawiam przy tej metodzie duży znak zapytania.

więcej >>    

Filmoterapia – Rozmowa z Małgorzatą Kozubek dla magazynu Dwutygodnik.com, 05.2017

 

To właśnie Wölfflin, szwajcarski historyk sztuki, uczeń Jacoba Burchardta, jako pierwszy podczas wykładów użył dwóch rzutników, by ukazać różnice, na których opierał swoją analizę stylów. Jego praca, wydana po raz pierwszy w 1915 roku, dostarczyła pojęć i narzędzi, którymi posługujemy się po dziś dzień, opisując dzieła sztuki.

więcej >>    

Podstawowe pojęcia historii sztuki. Problemy rozwoju stylu w sztuce nowożytnej (wyd. 2) – Katarzyna Klein, Magazyn Kulturaonline.pl, 05.2017

 

Kwiecień 2017

„Większość moich rozmówców nie tyle lubi, ile czuje etyczną potrzebę mówienia o doświadczeniach obozowych, zwłaszcza młodym ludziom. Z jednej strony mają oni świadomość, że jako ostatni świadkowie są predestynowani do opowiadania, z drugiej twierdzą, że jest na to za późno” – czytamy we wstępie do książki Agnieszki Daukszy. Bycie świadkiem niesie ze sobą także pułapki pamięci – wspomnienia przez lata się zacierają, plączą, ulegają wpływom innych narracji (literackich, filmowych itp.).

więcej>>  

Klub Auschwitz i inne kluby. Rwane opowieści przeżywców recenzja Agaty Jankowskiej na portalu O.pl, 04.2017.

Rozważania o symbolice społecznej poszczególnych instrumentów w zmiennej konfiguracji okresu historycznego, warstwy społecznej, gatunku muzycznego czy też aktualnego wzorca kulturowego są niezmiernie ciekawe i wnoszą często wiele nowego do dziejów instrumentarium muzycznego. Są one poniekąd nieortodoksyjnym (jeśli można tak nazwać odstępstwo od czystej instrumentologii), a zarazem niejednokrotnie odkrywczym obrazem relacji muzycznych (odzwierciedlających takowe społeczne!) pomiędzy składnikami znanego nam instrumentarium.

więcej>>  

Ordynaci i trędowaci. Społeczne role instrumentów muzycznych recenzja prof. Beniamina Vogla na blog.instrumenty.edu.pl, 04.2017.

  

 

Nic, co ludzkie, nie jest obce. Literaturze. Pierdzeniem fascynowali się Swift, Puszkin i Witkacy. Bez onanizmu nie byłoby Gombrowicza, a i Słowackiego trudno sobie wyobrazić.

więcej >>    

Sztuka pierdzenia 

Niebezpieczeństwa onanizmu

Jan Gondowicz, Wyborcza.pl (dział: Kultura), 04.2017

 

Marzec 2017

Dauksza podchodzi do bohaterów bardziej niczym badaczka kultur niż publicystka historyczna. I chociaż rozmowy rwą się, tracą wątki, nasiąkają dygresjami wypełniającymi luki z niepamięci, to są naturalne, swobodne i pełne emocji. Pokazują skrawki życia ocalonych, dla których bezustanne oscylowanie między teraźniejszością a rzeczywistością wojenną jest czymś na porządku dziennym. 

więcej >>    

Klub Auschwitz i inne kluby. Rwane opowieści przeżywców – Mariusz Nowik, Newsweek, 03.2017

 

Luty 2017

Książka Jerzego Jarzębskiego pt. „Schulzowskie miejsca i znaki” uświadomiła mi, że wszystko co robił pisarz, stanowiło swoistego rodzaju powtarzalny cykl – kosmiczny, historyczny, liturgiczny, przyrodniczy, obyczajowy, handlowy oraz artystyczno – literacki. Cykle te powtarzały się, tworząc wzory współpracujące ze sobą.

więcej >>    

Schulzowskie miejsca i znaki Kulturantki.pl, 02.2017

 

Rzadko w ręce miłośników historii Gdańska (a międzywojennego w szczególności) trafiają książki tak kompletne, jak wydany niedawno "Gdańsk przed burzą". To opracowany zbiór tekstów autorstwa Adama Czartkowskiego, polskiego korespondenta "Kuriera Warszawskiego" z Wolnego Miasta Gdańska.

więcej >>    

Gdańsk przed burzą. Korespondencja z Gdańska dla "Kuriera Warszawskiego" t. 1: 1931-1934 Jan Daniluk, Trojmiasto.pl, 02.2017

 

Książka Anny Kaszuby-Dębskiej to trzynaście portretów kobiet, które według wydawniczej notki miały istotny wpływ na życie i twórczość Brunona Schulza. Z pewnością do tej grupy zaliczała się matka Henrietta, narzeczone, mentorka Romana Halpern i opiekunka literacka Zofia Nałkowska. Co do wpływu pozostałych pań mam wątpliwości, zwłaszcza że w kilku przypadkach ich kontakt z pisarzem był naskórkowy, a w jednym tylko domniemany – przypuszczenie, że Schulz podziwiał na kinowym ekranie Elisabeth Bergner, aktorkę urodzoną w Drohobyczu, pozostaje wyłącznie hipotezą.

 więcej >>    

Kobiety i Schulz blog Czytanki Anki, 02.2017

 

  

 

Dzięki książkom wydawnictwa słowo/obraz terytoria możemy się przekonać, jakie nastroje panowały w Gdańsku przed wojną i jak wyglądała odbudowa zaraz po niej.

więcej >>    

Gdańsk przed burzą. Korespondencja z Gdańska dla "Kuriera Warszawskiego" t. 1: 1931-1934 

Zabytkowa architektura Gdańska w latach 1945-1951

„Rzeczpospolita" (dodatek „Życie Regionów"), 02.2017

 

Lektura publikacji "Maski" jest właściwie wspaniałą intelektualną przygodą, w której odkrywamy fascynujące obszary związane z ludzką egzystencją – ponadczasowe i uniwersalne. Jednocześnie możemy się w nich przeglądać, jak w lustrze, poznając samych siebie.

więcej >>    

Maska. Zakrywanie i odkrywanie pomiędzy Wschodem a Zachodem Barbara Lekarczyk-Cisek, Kulturaonline.pl, 03.2016

 

Książka Od Ibsena do Aho to niezwykle ciekawe zestawienie tekstów poświęconych skandynawskiej kinematografii opartej na literaturze. O wysokiej jakości zbioru świadczą również nazwiska wybitnych redaktorów – Tadeusza Szczepańskiego, historyka filmu, kulturoznawcy, badacza twórczości Ingmara Bergmana oraz Lecha Sokoła, profesora nauk humanistycznych, teatrologa, literaturoznawcy i specjalisty od Witkacego i Strindberga.

więcej >>    

Od Ibsena do Aho. Filmowe adaptacje literatury skandynawskiej blog Książkoamatorzy, file i holicy, 03.2016

 

Jak pisał Bronisław Baczko w książce „Jak wyjść z Terroru. Termidor i Rewolucja”, kariera, jaką zrobiła pogłoska o zdradzie Robespierre’a, stanowi prawdziwy fenomen. Plotka, która zaczęła nieśmiało kiełkować rankiem 9 termidora, pod wieczór tego dnia przybrała już rozmiary horrendalne. Tak jej treść opisuje sam Baczko...

więcej >>    

Jak wyjść z Terroru. Termidor i rewolucja – Anna Winkler, blog Ciekawostki historyczne, 02.2017

Książka wydaje się kierować w stronę odbiorcy wyraźne zaproszenie do „klubu Auschwitz”. Próba włączenia czytelnika w narracje odbywa się poprzez różne formy reprezentacji, które tworzą książkę – dialogom towarzyszą rysunki (autorstwa Krzysztofa Gawronkiewicza), korespondujące z „rwanymi opowieściami”, oraz zdjęcia z albumów rozmówców, do których odsyłają konkretne partie tekstu. Wszystko to tworzy razem niemalże hipertekstową formę zapisu spotkania dawnego więźnia, autorki i czytelnika.

więcej >>    

Klub Auschwitz i inne kluby. Rwane opowieści przeżywców – Karolina Koprowska, Znak, 02.2017

 

Styczeń 2017

Książka Agnieszki Daukszy jest niezwykła i szalenie potrzebna. Składa się ze świadectw byłych więźniów obozów koncentracyjnych, opowiadających o tym, kim są byli więźniowie ponad 70 lat po zakończeniu II wojny światowej. Pogubieni w chronologii zdarzeń, ze szwankującą pamięcią, z przerwami na płacz, dopowiadają ciąg dalszy do historii, którą gdzieś usłyszeli.

więcej >>    

Klub Auschwitz i inne kluby. Rwane opowieści przeżywców – Justyna Szklarczyk, Polityka, 01.2017

 

Grudzień 2016

Po raz pierwszy usłyszałam o twórczości Jussiego Adlera-Olsena, kiedy pracowałam w księgarni, a młoda para poprosiła mnie o pomoc w poszukiwaniach zagubionego na półkach egzemplarza „Zabójcy bażantów”. Poza ogólną informacją, że powinnam szukać w dziale z kryminałami/thrillerami/horrorami, nie wiedziałam jednak tak naprawdę nic na temat samej fabuły. Kolejny raz ów nazwisko obiło mi się o uszy dopiero rok później, na nowo utworzonym kanale książkowym - Przekartkowane. Byłam zaintrygowana.

więcej >>    

Kobieta w klatce Karolina Suder, Zlodziejkaksiazek.blogspot.com, 12.2016

 

Listopad 2016

Ceniona historyk sztuki i konsekwentna jej popularyzatorka, tym razem, w zebranych 38 tekstach przygląda się nie tylko temu, co znaleźć można w muzeach, ale i bacznie obserwuje i analizuje rzeczywistość, jaka nas wszystkich otacza. Dzięki nowej publikacji "Na oko" wydawnictwa słowo/obraz terytoria wszyscy stajemy się po troszę beneficjentami niesłabnącej nigdy i nienasyconej ciekawości ludzi i świata profesor Marii Poprzęckiej.

więcej >>    

Na oko   Magdalena Talik, Kulturaonline.pl, 11.2016

 

Z pewnością ta książka jest czymś znacznie więcej niż dodatkiem do historii polskiej literatury XX wieku. A Wydawnictwo Słowo/obraz/terytoria z podziwu godną konsekwencją promuje od lat dorobek i postać Brunona Schulza.

 więcej >>    

Kobiety i Schulz – Rzeczpospolita", 11.2016

 

Październik 2016

Leży przede mną niepozorna książeczka w miękkiej oprawie. Czerwona okładka, w trudnym do określenia odcieniu. Czytam tytuł: Auden „Szekspirowskie miasto. Eseje". A na odwrocie pochodzący z 1979 roku cytat z Francisa Bacona (irlandzkiego malarza). Przytaczam go w całości: „Szekspir po prostu ożywia życie niezależnie od tego, jak bezsensowne mogłoby się wydawać. Nikt inny nigdy tego nie potrafił. Ożywia je zarówno przez swoją głęboką rozpacz i pesymizm, jak i przez humor i absolutnie diaboliczny cynizm".
Zdumiewająco proste słowa, ale jakże głębokie.

 więcej >>    

Szekspirowskie miasto Krzysztof Orzechowski, Dziennik Teatralny", 10.2016

 

Newsletter